Dzień zaczęliśmy zwyczajowo od apelu. Później odbyły się zajęcia z druhną Olgą, na których uczyliśmy się sprzątać (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi). Następnie zuchy dostały kolorowanki, które gotowe ozdobiły korytarz na zamieszkiwanym przez nas piętrze.
Po południu druh Kuba zorganiozował zajęcia z samarytanki. Zuchy uczyły się pierwszej pomocy. Największą frajdę przyniosła im jednak zabawa związana z bandażowaniem...
Dzisiejszym śmiesznym alarmem był alarm herbaciany. Zgodnie z angielską tradycją five o'clock, punktualnie o 17:00 zebraliśmy się wszyscy i wypiliśmy razem pyszną herbatkę.

Dodatkowo, dzisiaj po raz pierwszy odbyło się wykupywanie rzeczy za słodycze, a zdjęcie poniżej idealnie oddaje nastroje zuchów i kadry.
Marek: "Uśmiechnij się!"
Kacper: "Jejuśku, zabierają mi słodycze"
Oliwier: "Najlepsza. Kolonia. Świata"
Dh Kamil: "Wiem, co jemy kadrą dziś wieczorem!"







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz